będzie pięknie...
zima...
na ulicach świecące się choinki
jakieś latające pingwiny (kocham pingwiny <3, małpy też, ale w na święta nie ma latających małp :c) w sklepach
zimowe ubrania,
miliony cieplutkich swetrów, które uwielbiam, kocham, miłuje!
grube skarpety...
gorące kakao, kawa, herbata...
puszysty biały śnieg,
ulepione przez dzieci (ja też z pewnością będę to robić!) bałwany.
no i, oczywiście, ta wspaniała świąteczna atmosfera.
mam nadzieję, że w tym roku będzie ona mocno odczuwalna, bo miałam dziwne wrażenie, że przez ostatnie dwa lata tej magii jakoś brakowało :(
tak bardzo kocham siedzieć przy stole wigilijnym wraz z moją rodziną, czuć zapach choinki, jeść pyszne potrawy, otwierać prezenty...
to było magiczne, jest i będzie,
wydaje mi się, że ta więź rodzinna z roku na rok, podczas Świąt Bożego Narodzenia, jakoś się umacnia
niestety jest dopiero pierwszy dzień jesieni :c
cóż, do Wigilii muszę poczekać jeszcze 93 dni...
Santa Claus, please *-*
pozdrawiam, michalina












Rewelacyjny post! w Jednej chwili mam mega uśmiech na ryjku ;-))))))
OdpowiedzUsuńdziękuję ;)
UsuńO tak święta by się przydały...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Confassion
www.confassion.blogspot.com
bardzo :)
Usuńpozdrawiam